Przystań Ocalenie
Przystań Ocalenie to nazwa przytuliska dla koni i innych zwierząt prowadzonego przez Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach. Ludzie z komitetu bedą z nami na festiwalu.
***
Każdego roku z Polski do Włoch i Francji eksportuje się na rzeź tysiące żywych koni. Jest to jedna z niewielu dziedzin, w której Polska zajmuje czołowe miejsce. Ideę pomocy wiezionym na rzeź koniom poparło już ponad 500 tysięcy ludzi podpisując się pod petycją domagającą się zakazu transportu żywych koni za granicę. Głównymi odbiorcami są Włosi. Kupują największe i najgrubsze okazy, płacąc za nie nawet 4-6 tysięcy złotych. Stłoczone w ciężarówkach (nawet po 35 sztuk!) przerażone, głodne i spragnione zwierzęta jadą tysiące kilometrów do rzeźni, nawet na Sardynię. Istniejący od 1998 roku Komitet Pomocy dla Zwierząt w Tychach zajmuje się zbiórką pieniędzy na wykup koni prosto z transportów, baz przeładunkowych, targów końskich (Bodzentyn, Sochaczew) i od ludzi, którzy chcą się ich pozbyć. Uratowaliśmy 40 koni
Jesteśmy stowarzyszeniem społecznym. Uratowaliśmy już 40 koni. Niektóre z nich były już nawet w rzeźni. Są wśród nich: 2-letni ogier Brando i jego 9-letnia matka Figa, i najmłodszy nasz konik to Toronto. Konie te zostały cudem uratowane przez wojsko z rozlewisk Warty.
Odra 15-letnia klacz rasy "konik polski" przyuczona do hippoterapi, gdy zachorowała na ochwat przeznaczono ją na rzeź. 3-letni ogier Arlan pokazowy koń jednej z polskich stadnin został sprzedany, bo nie widzi na jedno oko. Chwiały się na nogach
Litwa i Śnieżka ok. 15-letnie klacze pracowały przy wyrębie. Do Bodzentyna przyjechały z Litwy, były brudne. Na boku miały wycięte symbole rzeźne. Konie chwiały się na nogach i czuć było od nich.... alkohol! Opite i otumanione chudły już w drodze do Tych, po wyprowadzeniu z auta trudno było je poznać. Nadzieja i Urbanek zostały kupione 13 czerwca 2003 r. z bazy przeładunkowej pod Krakowem, oba mocno zagłodzone i zaniedbane. W lipcu udało nam się kupić 18-letniego wałacha, który po latach ciężkiej pracy na roli przez miesiąc był tuczony ziemniakami, żeby uzyskać za niego lepsza cenę! Nazwaliśmy go Kuba. Prosto z targu
Prosto z targu koni rzeźnych w Bodzentynie koło Kielc są dwie klacze, Hawanka i Mona i czteromiesięczny odsadek, ogierek Yours. Również w Bodzentynie odebraliśmy ok. 3-miesięczne źrebię z wadą przednich ścięgien. Nazwaliśmy go Karuś. Zwierzę było zaniedbane i wygłodzone gdyż właściciel nie podsadzał chorego konia do matki, bo nie widział w tym celu!!!
Sajra to 15-letnia klacz wykupiona z jednej z polskich stadnin z ochwatem na cztery nogi.
10 listopada 2003 r. na targu koni rzeźnych w Bodzentynie udało nam się wykupić rocznego ogierka, zapasionego parowanymi, słonymi ziemniakami. Zwierzę bez przerwy piło co powodowało poprawę wyglądu i masy konia. Po przewiezieniu do naszego przytuliska dostał kolki - niestrawności.
W naszej Przystani Ocalenie znalazły swój dom również klacze: Kalifornia, Batuta, Selia, Galicja, Baśka, Dinka Flower ogierek Fortek oraz wałachy: Tyszek, Bingo, Kasztan, Lucky, Figaro, Bandero, Węgielek, Megan, Arbiter, Mystic, Elian, Nimb, Kuba 2 i kucyki Bombel i Bunio.
***
Marzeniem KPdZ w Tychach jest stworzenie przystani wszystkim ocalonym koniom, by ich wspomnienie o nas, ludziach było jasne i ciepłe. Pomóżcie więc w ratowaniu wysyłanych na śmierć zwierząt, aby wizerunek naszego kraju był znów kojarzony z tymi, którzy kochają konie. Grażyna Wojda Płochowska (dod. 23 IV 04)
www.niezabijaj.com
NIE ZABIJAJ. III Festiwal Przeciw Terroryzmowi i Zabijaniu. Olesno, 2-3 maja 2004 r. Strona oficjalna festiwalu. Webmaster i redaktor strony: Anto Bojanowski